Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
33 posty 4069 komentarzy

tadman

tadman - Piszę tylko wtedy, kiedy mnie coś ruszy.

Czapka niewidka, syndrom oblężonej twierdzy, a może...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nowa prezydentura wiąże się z pewnymi obawami, a także z nadziejami. Ale jak będzie w tzw. praniu to pokaże dopiero przyszłość.

Andrzej Duda nie tak dawno został zaprzysiężony na prezydenta RP, a już zaczyna być oceniany w mediach i to niezbyt sprawiedliwie. Wypomina mu się 500 zł na dziecko i oczekuje się nieomal natychmiastowego zrealizowania zapowiedzi z kampanii prezydenckiej, chociaż ustępujący prezydent przejawiał większą aktywność wyłącznie w ostatnich tygodniach swojego długiego urzędowania.

Podobne działania idą też „oddolnie”, bo jak donosi internautka aniazUW: „Już się zaczyna, jeszcze prezydent pierwszej listy płac nie podpisał a już na ul Sobieskiego na skrzyżowaniu z ul. Witosa sprawcy nieznani wymalowali wielkimi drukowanymi, białymi literami na czarnym tle: NIKT PREZYDENTEM.”

Zapewne znowu okaże się, że kamery monitoringu były akurat w konserwacji, albo ktoś przez nieuwagę skasował zapis, tak że nie będzie można dojść kto i kiedy ten napis umieścił.

Zaraz człowiekowi przypomina się jak skończyło się wytykanie Lechowi Kaczyńskiemu wszystkiego, począwszy od „spieprzaj dziadu”, przez odwrotnie trzymany kibicowski szalik z napisem POLSKA, odwrotnie założone proporczyki na masce prezydenckiej limuzyny, aż po kłótnię o samolot do Brukseli.

Wszystkie te elementy zagrały w świadomości dużej części społeczeństwa, a szczególnie ten ostatni w dobie Smoleńska. Wyalienowanie Prezydenta przez przeciwstawienie go społeczeństwu skończyło się niedopuszczalnym, jak na głowę dużego europejskiego państwa, osamotnieniem w pamiętny dzień 10 kwietnia 2010, czyli poleciał samolotem bez dziennikarzy, praktycznie bez BORu, a lądować miał na nieprzygotowanym i niezabezpieczonym przez BOR lotnisku i bez czekających limuzyn, którymi miał dojechać do Katynia.

Bardzo ciekawy felieton poświęcony negatywnej propagandzie napisał Gabriel Maciejewski.

http://coryllus.salon24.pl/663650,propaganda-i-bezprawie

Przypadek negatywnej propagandy w mediach przeciwko własnemu prezydentowi, skończył się tragicznie. Pytanie gdzie zawiedzie nas, sygnalizowana już na samym początku kadencji Andrzeja Dudy, ta negatywna propaganda?

Chcę tu zasygnalizować inny możliwy scenariusz, ponieważ jest wiele tak zwanych stopni swobody, a ich kombinacji może być sporo.

Zmasowany atak może wywołać syndrom oblężonej twierdzy w przypadku atakowanego i jego współpracowników, co wiąże dość mocno ręce i dla Polski nie jest bynajmniej korzystne.
Martwi tutaj skład kancelarii prezydenta, gdzie jest wielu młodych niedoświadczonych współpracowników, a wyjadacze, tacy jak szef ekspertów Łopiński, nie uchronił Lecha Kaczyńskiego przed bezpardonowymi atakami.

Negatywna propaganda może również wywołać syndrom czapki niewidki, który może spowodować, że pewne działania prezydenta i jego współpracowników będą słabo zauważane, lekceważone, a wręcz niewidoczne dla tzw. społeczeństwa.

Stosowne wyważenie tych proporcji zależy od tego, jakimi prawdziwymi relacjami związane są obie strony tego swoistego teatrum dla mas, czyli atakowany i zlecający atak.

Hipotetycznie może być nawet tak, że atakowany ma zlecenie na przeprowadzenie pewnych niepopularnych pociągnięć i czyni to śmiało, bo wie, że nalot w mediach to taka zasłona dymna ułatwiająca mu działanie, ale nigdy nie będzie wiedział na 100%, czy nie jest to konstrukcja piętrowa, która ułatwia zlecającemu rozstanie się bez żalu po wykonaniu zlecenia i to bez potrzeby podziękowania.

Zastanawiam się czy nie nastąpił falstart. Nie pozostaje nam jednak nic innego, jak śledzenie poczynań prezydenta i mediów oraz polityków. Pierwszym poważnym sprawdzianem będą jesienne wybory i pierwsze posiedzenia w Sejmie, a później małe resume pierwszych stu dni prezydentury Andrzeja Dudy.

KOMENTARZE

  • Cześć!
    Dałem 5*, niekoniecznie po znajmosci bo uwzam ze media trzeba przejac, zwyczajnie, w pierwszej kolejnosci. W jaki sposob to juz jest raczej niewazne. zapewne powinienem sie wytlumaczyc z tego ultranarodowego ataku na demokracje, ale klopot w tym ze atak jest ze strony antynarodowej w stosunku do demokracji, wiec de facto jest z mej strony tej demokracji obrona. Ja sie oczywiscie dlatego nie potrafioe zgodzic na zadne 100 dni, ani 90 dni, spokoju. Mam nadziej ze tego spokoju nie bedzie i ze ten facet ma prostu jaja na wolnym wybiegu a nie z chowu klatkowego.

    Pozdrawiam!
  • @DelfInn 01:27:49
    Dzięki!

    Znalazłem stary wywiad A. Dudy z 2013 roku i tu pokazał pazura.

    http://wpolityce.pl/polityka/152669-nasz-wywiad-andrzej-duda-sekowanie-muzeum-powstania-warszawskiego-ze-wzgledu-na-osobe-lecha-kaczynskiego-to-przejaw-politycznego-zeszmacenia

    Czytając zauważyłem miniaturę okładki poniedziałkowego wSieci ze zdjęciem A. Dudy i bardzo podejrzanie skonstruowanym tytułem biegnącym u dołu pierwszej strony, a mianowicie małymi kapitalikami "Jak Platforma i jej media chcą" a poniżej ogromnymi kapitalikami
    "DOPAŚĆ DUDĘ".
    Wiadomo co rzuca się w oczy.
  • @tadman 02:24:39
    Dzięki, faktycznie mówi On tam po prostu. Że też dożylim takich czasów, aby to nazywać mową nienawiści, to już chyba tylko sam Bóg wie, jak bardzo nas tutaj próbuje :)) Ja sobie myślę, że te Koryłowe lęki, które nam tam u siebie próbuje wmawiać, są bez żadnego sensu, podobnie jak ta okładka. Takie chwyty to nie z nami Polakami :))) Owszem, wielu się daje naciąć, ale widzisz... Ja to widzę tak, że Polak polega na tym, że zawsze powstaje :)

    Przypomnę pewien tekst, bo uważam go za kluczowy, gdy ktokolwiek nam mówi o polskości. To jest taki tekst-test - Polak chwyta go w lot jak własny, inne nacje będą go zawsze kontestować na kawałki ;-)

    ---

    Znalazł się, psia mać, znawca duszy polskiej, co to teraz będzie naród rozstawiał po kątach. Nie podoba się, to spadaj do kacapów, tam cię przytulą!

    Jeśli miałbym jakoś 'swoimi słowami' nazwać doktrynę Polski, to jest taka, że nas się nie przerobi. Jesteśmy nie-do-za-je-ba-nia. Można próbować nas złamać na tysiące sposobów, można przekupywać, muzułmanić, mieszać w głowach milionom, ale i tak zawsze będzie ryzyko, że machniemy ręką na te 'zdobycze' i spuścimy staroświecki, sarmacki wpierdol. Nigdy nie można być pewnym. I w sumie nie wiadomo dlaczego, co nam tak naprawdę nie pasuje w statusie sytego niewolnika.

    Za: http://patrick.pearse.salon24.pl/476946,doktryna - przeczytać całość!

    ---

    Pozdrawiam!
  • -------- UWAŻNIE ! przeczytajcie !
    https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2015/06/08/otworz-oczy-to-nie-zart-pis-tworzy-lobby-zydowskie-w-polskim-parlamencie/
  • @tadman
    Cześć, dopiero teraz widzę , ze jest nowy tekst .
    Masz oczywiście rację . Rozumiem lęki różnych ludzi ... i Coryllusa też.....

    Sama mam naprawdę wiele obaw . Ale Andrzej Duda to naprawdę mocny zawodnik . Myślę , że będzie walczył a czy nastąpi syndrom obleżonej twierdzy ? Wiesz ...on ma masę energii i potrzebę ruchu . Jak mówią "nie usiedzi " :))
    Więc nie wiem oczywiście ile uda mu się odwojować....Ale ... Modlę się aby się nie dał . Cóż więcej mogę ?

    Wiesz , lubię go ...tak zwyczajnie ....
  • @DelfInn 02:51:12
    No właśnie - nie dajemy się - tak mamy:)
  • @tadman c . d .
    Wiesz , on ma zaplecze ... częsciowo niewidoczne :)
  • @Marylka Sztajer 10:14:43
    Jak dotąd, Marylko, to całe zaplecze jest dla mnie całkowicie niewidoczne. Mam nadzieję, że w swoich szeregach nie ma odpowiednika prof. Nałęcza, albo niejakiego Vetulaniego. Może ten ostatni z Genui ;-) i handel niewolnikami tu go przygnał?
    To by tłumaczyło tę słabo skrwaną pogardę. Można obstawiać inne warianty. Zapytałem moikrewni.pl i okazało się, że siedzą tylko w miastach: Katowice, Kraków, Poznań i Warszawa. Na jakim prawie budowano u nas miasta to chyba nie muszę przypominać. Zusamen do kupy jest ic 17 sztuk.
  • @tadman 19:23:57
    Nie , wiesz , to trochę widać.... ja o tym zresztą gdzieś pisałam ....ale to już i tak po fakcie . To jest rozproszone . Np. Klub Jagielloński .?
    / I np pressje ( lista autorów )....?/ ...
    .Nie tylko członkowie stali klubu jag. , ale i ci tzw honorowi .... Nie tylko naukowcy ale i rodzina stara krakowska ....Bractwo Kurkowe itp. Wiesz , takie niewinne rzeczy ... Loch Camelot ....No i metale na końcu .....i ekspert.....

    Klub się rozrasta z Krakowa do innych miast ... Ja nie znam tych nazwisk ... to by trzeba tropić a ja nie umiem ... i zresztą wiesz , ze to trudno zrobić... bo istotna może być mama i jej panieńskie nazwisko .Itp ....Zreszta to co istotne - jest w liście członków honorowych ...

    Kraków to zawsze sprawy środowiskowe , luźno sformalizowane ..

    Natomiast to co dla nas istotne - co z tego ma wyniknąć ? Ja lubię pana prezydenta ..... to są ulotne wrażenia ... i to nie przesądza o niczym .

    To jest to co widzę , bo od dawna patrzę na miasto .... co tam w istocie buzuje ... za daleko jestem ....Po prostu znam tamtą praktykę troszkę...

    Podstawowe pytanie "kogo my tam mamy " ....w dowolnej instytucji ....ponad podziałami formalnymi ... kto jest nam zobowiązany ... barwy partyjne to tylko decorum .

    itd........................

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY